Ileż to razy podkreślano, że Polska jest jednym z najważniejszych sojuszników USA? Ileż to słów padło w kontekście szczególnej relacji pomiędzy oboma krajami? Ile w końcu jako kraj zainwestowaliśmy w zakup sprzętu wojskowego od Waszyngtonu? Jak się jednak okazało, nie przeszkodziło to amerykańskiej administracji w tym, by objąć Polskę bolesnymi restrykcjami.
Polska w drugiej lidze
O co dokładnie chodzi? O importowanie najnowszych chipów NVIDIA. USA nałożyła na szereg krajów bardzo mocne ograniczenia w tej kwestii, w tym właśnie na Polskę. Amerykanie postanowili pozostawić w „pierwszej lidze” jedynie 18 państw, w tym praktycznie wszystkie z tzw. Europy Zachodniej.
Ograniczenia nie dotknęły m.in. takich krajów jak Niemcy, Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Włochy, Hiszpania czy też wychodząc poza obszar Starego Kontynentu - Kanadę, Australię czy Nową Zelandię. Polska z kolei znalazła się w gronie wykluczonych, podobnie jak Czechy, Słowacja, Węgry czy kraje z Afryki, Bliskiego Wschodu czy Ameryki Południowej.
Koniec szans na rozwój
Co te wszystkie restrykcje oznaczają? Tyle, że Polska będzie musiała się zmagać z ograniczeniem importu chipów NVIDIA do 50 tysięcy układów rocznie. Ta pula może wzrosnąć jeszcze do 100 tysięcy, jednak nawet przy takich wartościach oznacza to dla naszego kraju i jego rozwoju poważny problem.
Dość dobitnie określił to profesor Piotr Sankowski, były prezes instytutu IDEAS NCBR. - Na podstawie decyzji administracji Joe Bidena, Polska jest objęta restrykcjami w imporcie najnowszych chipów NVIDIA - napisał na platformie „X”
- Reguły na pierwszy rzut oka wyglądają może niezbyt strasznie, bo limit 50 tysięcy kart jaki dostała Polska może brzmi jak dużo dla nas, a i jeszcze może zostać podniesiony do 100 tysięcy. Jednakże jak ktoś wie co się dzieje w rozwoju AI i że teraz forpoczta walczy o stworzenie superinteligencji, to wydźwięk tego dokumentu jest jednoznaczny - żółte kraje powinny zapomnieć o rozwoju własnej superinterligencji - dodał.
Niezrozumiała decyzja
Piotr Sankowski nie może uwierzyć, że Polska, jako kraj, którego ranga oraz znaczenie geopolityczne tak wiele razy były podkreślane w kolejnych wypowiedziach i gestach, nagle została potraktowana jako kraj gorszej kategorii, który nie zasłużył sobie na korzystanie z najnowszych technologii i nie powinien mieć szans na szybszy rozwój w kontekście AI.
- Limity mają im wystarczyć tylko do zwykłych zastosowań AI bo "ten limit zapewnia, że amerykańska technologia jest dostępna do obsługi zagranicznych rządów, dostawców usług medycznych i innych lokalnych przedsiębiorstw". Czyli broń boże nie powinniśmy myśleć o jakiś globalnych AI. Żałuje, że ten wpis jest tak negatywny, ale ja osobiście nie rozumiem jak w tej całej konfiguracji geopolitycznej znaleźliśmy się w drugiej kategorii państw - zakończył.
Jednak ta mapka okazała się prawdą! A my w Polsce nie powinniśmy myśleć o jakiś globalnych zastosowaniach AI.
— Piotr Sankowski (@piotrsankowski) January 14, 2025
Na podstawie decyzji administracji prezydenta Bidena, Polska jest objęta restrykcjami w imporcie najnowszych chipów NVIDIA. Ostateczny dokument jest dostępny tutaj:… pic.twitter.com/fD2jsYhXzP
Decyzja administracji USA raz jeszcze pokazała, że polityka gestów, uśmiechów do kamer i uściśniętych dłoni to jedno, a kiedy przychodzi do podejmowania najważniejszych decyzji - a ta jest właśnie taką - to Polska ma niewielką siłę rażenia.
Jak to wszystko odbije się na rozwoju i możliwościach naszego kraju? Cóż, w czasach, kiedy rozwój sztucznej inteligencji czy superinteligencji będzie świadczyć o sile danego kraju, właśnie zamknięto przed nami drzwi, by zrobić krok do przodu.







