Czyżbyśmy byli świadkami kolejnego przełomu w obszarze sztucznej inteligencji? Tak, a to co się dzieje od kilku dni w temacie AI na pewno zapisze się złotymi zgłoskami na kartach historii rozwoju i postępu.
Zapewne po tym wstępie wielu się domyśliło o co chodzi. O chiński model sztucznej inteligencji, który wprawił cały świat w zdziwienie i który okazał się bardziej zaawansowany niż ktokolwiek przypuszczał.
Nikt się tego nie spodziewał
Do tej pory synonimem AI był oczywiście Chat GPT. Od momentu, kiedy ujrzał światło dzienne, poprzez kolejne aktualizacje i jego rozwój, dla wielu ludzi to właśnie produkt od Open AI był równoznaczny z pojęciem sztucznej inteligencji.
I kiedy nikt się tego nie spodziewał, na scenę wkroczyli właśnie Chińczycy ze swoim modelem DeepSeek – R1, który okazał się być przełomem i postawił wszystkich w branży sztucznej inteligencji na nogi.
Model, którego autorem jest Liang Wenfeng miał kosztować zaledwie 5,6 miliona dolarów. Zaledwie, ponieważ w zestawieniu z kwotami, którymi operuje się w kontekście tego, ile Open AI przeznaczył już wiele miliardów, z czego roczny rozwój, w tym prace nad Chat GPT-4 to koszt rzędu 5 miliardów dolarów!
Niespotykane możliwości
Jak się jednak okazało, suma wydanych pieniędzy nie ma tu decydującego znaczenia. DeepSeek w modelu R1 niemal z miejsca trafił bowiem na czoło listy najczęściej i najchętniej ściąganych aplikacji czy to w Google Play czy też w Apple Store.
O co jednak tyle hałasu? Według dostępnych informacji, chiński chatbook wyróżnia się dużo bardziej zaawansowaną architekturą AI, opierającej się na ogromnych zbiorach danych, a także możliwościach ich przetwarzania, których wcześniej nie widzieliśmy. R1 może mieć wyjątkowe znaczenie w kontekście wszelkich symulacji militarnych, a także w ofensywnych operacjach cybernetycznych na szeroką skalę. Nie trzeba chyba dodawać, że jest to wielkie potencjalne zagrożenie w kwestii danych o najwyższym stopniu wrażliwości
Specjaliści na całym świecie już dzisiaj sygnalizują, że DeepSeek ma takie zdolności przetwarzania danych w czasie rzeczywistym, do których Open AI ze swoim Chatem jeszcze nie doszedł. To jednak nie jedyna przewaga. Chińska aplikacja ma możliwość przetwarzania globalnej struktury AI i dostosowuje swoje analizy do aktualnych danych. To kolejna potężna przewaga nad największym (jeszcze do niedawna) graczem na rynku).
Trzęsienie ziemi
Wypłynięcie DeepSeek na szerokie wody globalnej AI miało od razu swoje ogromne przełożenia na sytuację na giełdach. Amerykańskie spółki technologiczne zaczęły mocno tracić i to po kilkanaście procent.
Microsoft stracił ponad 3 procent, Oracle ponad 7 procent, AMD znalazł się 5 punktów na minusie, natomiast akcje Mety potaniały o 2 procent. Jeśli jednak chodzi o lidera strat, to tu palmę pierwszeństwa dzierży Nvidia, której akcje na starcie sesji potaniały aż 12 procent!
„Bloomerg” donosi, że Chińczycy swoim modelem doprowadzili do „wyparowania” z Nasdaq Composite ponad biliona dolarów. Oczywiście reperkusje wydarzeń, do których doszło w USA odczuwa się także w Japonii i Europie. Rykoszetem oberwała również polska giełda, która nowy tydzień zaczęła od spadków.
To co się dzieje w sferze rozwój AI pokazuje jak na dłoni, że globalne starcie mocarstw na dobre przeniosło się do świata wirtualnego. Kto zaproponuje lepsze rozwiązania, ten bardzo szybko zdobędzie nad rywalem potężną przewagę. Po ostatnich wydarzeniach wydaje się, że Chińczycy znajdują się na razie o kilka długości przed Amerykanami.







