Wstrząsające dane obiegły światowe media: aż 80 procent firm produkcyjnych padło ofiarą cyberataków w ostatnim roku. To alarmujący sygnał, który wskazuje na rosnącą słabość sektora przemysłowego w obliczu cyfrowych zagrożeń.
Co gorsza, zaledwie 45 procent z tych przedsiębiorstw jest odpowiednio przygotowanych na odparcie ataków. Te zatrważające statystyki to wynik globalnego badania przeprowadzonego przez renomowaną firmę Omdia, które rzuca nowe światło na palący problem cyberbezpieczeństwa w przemyśle.
Błogosławieństwo czy przekleństwo?
Era Przemysłu 4.0 przyniosła rewolucję w procesach produkcyjnych. Firmy masowo wdrażają innowacyjne rozwiązania oparte na chmurze, sztucznej inteligencji (AI) i Internecie Rzeczy (IoT). Konwergencja technologii informatycznych (IT) i operacyjnych (OT) zwiększa efektywność, skalę i odporność operacji.
Niestety, ma to również swoją ciemną stronę. Rozszerza się bowiem pole potencjalnych ataków, a krytyczne sektory stają się łakomym kąskiem dla cyberprzestępców, zwłaszcza w kontekście ataków typu ransomware.
Zresztą, już wiele miesięcy temu opowiadał o tym znakomity specjalista w zakresie cyberbezpieczeństwa – Ryszard Korzeniecki, który gościł w studio Automation Trader. - W mojej ocenie, tu swoją rolę odgrywają bardzo proste argumenty. Za biznesem podążają pieniądze i to jest pokusa dużego i łatwego zarobku. Takie jest właśnie myślenie ludzi odpowiedzialnych za ataki. Może się uda. Spróbujmy. Na dziesięć firm ze dwie na pewno ulegną. Łatwy pieniądze - powiedział Korzeniecki.
Gigantyczne straty
Łatwy i duży pieniądz - brzmi nieźle, ale o jakiej skali tak naprawdę mowa? W tym miejscu powinny więc przemówić konkretne liczby. - Ile kosztuje średnio taki atak? Z ostatnich raportów wynika, że mówimy o wartości od 1 do 1,2 miliona dolarów. Jeśli zaś chodzi o te rekordowe okupy, to w 2020 roku wyniósł on 30 milionów dolarów, a zaledwie dwanaście miesięcy później było to 240 milionów - zakończył.
Wspomniane badanie Omdia, w którym wzięło udział ponad 500 dyrektorów ds. technologii z całego świata, analizowało, jak firmy radzą sobie z wyzwaniami związanymi z cyberbezpieczeństwem w dobie cyfrowej transformacji. Raport, opracowany we współpracy z Telstra International, globalnym gigantem telekomunikacyjnym, nie pozostawia złudzeń: producenci są w poważnych tarapatach.
Konsekwencje cyberataków dla firm produkcyjnych są katastrofalne. Problemy z dostępnością i odpornością systemów generują straty liczone w setkach tysięcy, a nawet milionach dolarów. Przedsiębiorstwa, których systemy korporacyjne lub kontrola produkcji zostały naruszone, ponoszą największe straty.
Geraldine Kor, szefowa Global Enterprise Business w Telstra International, ostrzega. - Większa łączność między IT a OT jest niezbędna do wdrażania innowacji w produkcji, ale zwiększa również ryzyko naruszeń. Niestety, niewiele firm jest świadomych, jak skutecznie chronić się przed cyberzagrożeniami. Brakuje spójnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, co może prowadzić do chaosu w przypadku ataku – powiedziała.
Nie ma innej drogi
Adam Etherington, starszy analityk Omdia uważa, że kluczem do lepszej ochrony jest zrozumienie problemu. - Nasze badanie wskazuje kluczowe wektory ataku i dostarcza cennych lekcji dla liderów odpowiedzialnych za IT i OT. Coraz powszechniejsza łączność między IT a OT jest niezbędna w nowoczesnej produkcji.
- Firmy muszą wykorzystać technologie chmurowe, IoT, AI i prywatne sieci, a konwergencja IT/OT to umożliwia. Większość firm boryka się z kosztownymi przestojami i incydentami bezpieczeństwa, ponieważ tradycyjne środki ochrony, polityki i kultura organizacyjna nie nadążają za zmieniającymi się zagrożeniami. Lepsze zrozumienie przyczyn przestojów jest kluczowe, aby im skutecznie zapobiegać – dodał.
Wnioski z raportu Omdia są więc jednoznaczne. Firmy produkcyjne muszą natychmiast podjąć zdecydowane kroki w celu wzmocnienia swojego cyberbezpieczeństwa. W przeciwnym razie, staną się łatwym celem dla cyberprzestępców, co może prowadzić do poważnych strat finansowych, utraty reputacji, a nawet bankructwa.
Przyszłość przemysłu leży w rękach tych, którzy potrafią skutecznie chronić swoje systemy przed cyfrowymi zagrożeniami. Niestety, okazuje się, że to wcale nie takie łatwe, a bez zrozumienia problemu i edukacji, firmy zawsze będą o krok, a nawet dwa za przestępcami.







