W świecie przemysłu, gdzie przez dekady rządzili inżynierowie programujący każdy ruch maszyny co do milimetra, nadchodzi fundamentalna zmiana. Gigant robotyki, firma Kuka, zaprezentował wizję "Automation 2.0". To nie tylko kolejna aktualizacja oprogramowania, ale próba przedefiniowania relacji między człowiekiem a maszyną poprzez wprowadzenie tzw. Physical AI.
Spis treści
Podczas gdy tradycyjna automatyka opierała się na sztywnych regułach (jeśli wydarzy się A, zrób B), nowa strategia Kuka stawia na intencje. To rewolucyjne podejście zakłada, że operator nie musi już rozpisywać skomplikowanych algorytmów sterowania. Zamiast tego definiuje cel, jaki chce osiągnąć, a system - korzystając z zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji - samodzielnie wypracowuje optymalną ścieżkę do jego realizacji.
Robot jako inteligentny partner, a nie tylko narzędzie
Kluczem do zrozumienia tej transformacji jest termin "Physical AI". Nie mówimy tu o cyfrowym asystencie zamkniętym w ekranie komputera, lecz o inteligencji, która rozumie fizyczny świat, potrafi postrzegać otoczenie i adaptować się do zmiennych warunków w czasie rzeczywistym.
Christoph Schell, CEO Grupy Kuka, podkreśla, że celem jest ewolucja robotów w stronę inteligentnych współpracowników. Dzięki nowej architekturze, maszyny mają uczyć się na bieżąco, co pozwoli na bezpieczniejszą i bardziej efektywną pracę ramię w ramię z ludźmi. Co istotne dla przedsiębiorców, takie rozwiązanie ma drastycznie skrócić czas wdrożenia nowych stanowisk pracy oraz obniżyć koszty ich konfiguracji.
Kuka AMP: Serce nowego systemu
Fundamentem technologicznym tej wizji jest nowa platforma - Kuka AMP (Automation Management Platform). To warstwa nadrzędna, która spaja sprzęt, oprogramowanie i zaawansowane narzędzia symulacyjne. Wpisuje się to w globalny trend software-defined automation, gdzie inteligencja i elastyczność systemu produkcyjnego przenoszą się z poziomu sterownika PLC bezpośrednio do elastycznego oprogramowania.
Dzięki AMP, firmy zyskują narzędzie do skalowania produkcji w sposób, który dotychczas był zarezerwowany dla gigantów technologicznych. To cyfrowy most łączący precyzję tradycyjnej inżynierii z kreatywnością algorytmów AI.
Ewolucja zamiast rewolucji: Co z "Automatyką 1.0"?
Wielu ekspertów branżowych zadaje sobie pytanie: czy to koniec klasycznej automatyki? Kuka uspokaja - Automation 1.0, oparta na determinizmie i niezawodnych regułach, pozostaje fundamentem. Tam, gdzie liczy się bezwzględna powtarzalność i milimetrowa precyzja w cyklach trwających sekundy, tradycyjne podejście wciąż nie ma sobie równych.
Nowa strategia to raczej nadbudowa. AI ma wkraczać tam, gdzie procesy stają się zbyt skomplikowane dla prostych reguł lub gdzie zmienność produktów wymaga od maszyn większej elastyczności. To model hybrydowy, łączący stabilność "starego świata" z możliwościami nowego.
Rekordowe inwestycje i globalny wyścig
Ambitne plany znajdują odzwierciedlenie w liczbach. W 2025 roku Kuka zainwestowała w badania i rozwój rekordowe 213 mln euro. Firma intensywnie rozbudowuje swoje centra kompetencyjne, m.in. w Dolinie Krzemowej oraz w Azji, która staje się kluczowym polem bitwy o dominację w sektorze robotyki. Wyniki z rynku chińskiego, gdzie przychody firmy przekroczyły miliard euro, pokazują, że popyt na zaawansowaną automatyzację jest ogromny.
Wyzwania na horyzoncie
Mimo optymizmu, przed branżą stoją istotne wyzwania. Przejście na systemy oparte na AI wymaga nie tylko nowej infrastruktury obliczeniowej (edge i cloud computing), ale przede wszystkim zmiany mentalności i zapewnienia najwyższych standardów bezpieczeństwa. "Physical AI" musi być nie tylko mądra, ale i przewidywalna w środowisku przemysłowym.
Strategia "Automation 2.0" to wyraźny sygnał: przemysł przestaje być domeną wyłącznie mechaniki. Staje się polem eksploatacji najnowocześniejszych technologii informatycznych, w których robot nie jest już tylko wykonawcą poleceń, a autonomicznym ogniwem w inteligentnym łańcuchu produkcji.







