Technologiczne starcie USA z Chinami trwa w najlepsze. Jego najnowszą odsłoną jest decyzja OpenAI o wprowadzeniu blokady w dostępie do swoich usług dla specjalistów z za Wielkiego Muru.
Wspomniana decyzja wywołały niemałe poruszenie wśród chińskich deweloperów, którzy od teraz muszą szukać alternatywnych sposobów na korzystanie z zaawansowanych modeli AI. Zablokowanie dostępu do API OpenAI w Chinach oraz Hongkongu zmusiło wielu specjalistów do wykrzesania z siebie wszelkich pokładów kreatywności, aby nadal móc korzystać z popularnych – a czasami wręcz niezbędnych - narzędzi, takich jak choćby ChatGPT.
Nielegalnie, ale skutecznie
Blokada OpenAI nie oznacza jednak wcale końca dla chińskich deweloperów. Wielu z nich natychmiast zaczęło korzystać z VPN-ów oraz usług trzecich, które nadal oferują dostęp do GPT.
Chociaż OpenAI wcześniej starało się uniemożliwić takie obejścia, deweloperzy znaleźli sposoby na ukrycie swoich działań, np. korzystając z kont zarejestrowanych na zagraniczne numery telefonów. Mimo że używanie niezatwierdzonych VPN-ów jest w Chinach nielegalne, potrzeba dostępu do zaawansowanych narzędzi AI okazała się silniejsza, nawet jeśli wiąże się ona z łamaniem prawa w kraju, w którym za taki właśnie proceder można bardzo słono zapłacić.
Gdzie szukać alternatyw?
Zablokowanie dostępu przez OpenAI zmusiło również wielu chińskich deweloperów do rozważenia lokalnych alternatyw, co akurat może się na końcu wszystkich rachunków okazać czymś niezwykle stymulującym rozwój lokalnej technologii.
Na chińskim rynku AI pojawia się coraz więcej konkurencyjnych modeli, które starają się dorównać zagranicznym odpowiednikom. I już dzisiaj można usłyszeć głosy, że jeśli wspomniana blokada OpenAI będzie trwała dłużej, to deweloperzy będą skłaniać się ku całkowitemu przejściu na rodzime platformy, które intensywnie pracują nad osiągnięciem wysokich standardów technologicznych – donosi „South China Morning Post”
Jest to dość ciekawy aspekt, ponieważ blokując krótkoterminowo Chińczyków, OpenAI może w dłuższej perspektywie doprowadzić do tego, że za Wielkim Murem skuteczniej i szybciej niż ktokolwiek zakładał będą pracować na rozwojem i adaptacją swoich unikalnych rozwiązań.
Starcie technologiczne
Warto w tym miejscu oczywiście pamiętać o tym, że decyzje OpenAI i innych gigantów technologicznych, takich jak Google czy Anthropic, dotyczące blokady dostępu dla chińskich użytkowników, są częścią szerszej geopolitycznej gry.
Amerykańskie sankcje i napięcia na linii USA - Chiny wpływają na dostępność zaawansowanych technologii w regionie. Microsoft, będący jednym z głównych partnerów OpenAI, nadal utrzymuje dostęp do swoich usług w Chinach, co może stanowić kluczową przewagę konkurencyjną w tym dynamicznie zmieniającym się środowisku.
Decyzja OpenAI to dzisiaj jedno z wielu wyzwań, przed którymi stają chińscy deweloperzy. Jednak ich elastyczność i gotowość do adaptacji pokazują, że chiński rynek AI jest gotowy na szybkie zmiany i nowe wyzwania technologiczne.
Nam z kolei pozostaje śledzić tą geopolityczną i technologiczną rozgrywkę pomiędzy gigantami i z niecierpliwością wyczekiwać jej kolejnego aktu.







